Wyobraź sobie, że przed zakupem chcesz zadać firmie jedno nietypowe pytanie. Otwierasz okienko czatu, ale wahasz się, czy warto pisać. Jeśli automat znów odeśle Cię do ogólnej instrukcji, stracisz czas.
A teraz wyobraź sobie, że obok okienka widzisz zdjęcie i informację: „Tu Marta. Pomagam dobrać produkt. Napisz, czego potrzebujesz”.
Taka zmiana daje klientowi konkretny powód, żeby rozpocząć rozmowę. Właśnie na tym możesz oprzeć część swojego marketingu: pokaż, gdzie klient otrzyma osobistą pomoc, kto wykonuje ważną dla niego pracę i jak może spotkać te osoby. To trzy sposoby wykorzystania zmęczenia automatycznymi odpowiedziami i treściami, za którymi trudno dostrzec człowieka.
Marketing
Czcionka:

